Psychologia, neuropsychologia, mózg

Nie ma nic piękniejszego od kobiety w tańcu

Taniec. Jedna z najstarszych form sztuk pięknych znanych ludzkości. Co sprawia, że lubimy, lub nie lubimy tańczyć? Co jest powodem renesansu tańca towarzyskiego, jaki mamy okazję zauważyć w naszym codziennym życiu? Co wpływa na naszą ocenę obserwowanej tańczącej osoby?

Rytmika ruchów towarzyszy nam od zarania dziejów. Różne kultury wykształciły odmienne typy muzykalnych schematów, więc mamy cały wachlarz różnorakich styli tańca. Inna jest też sama filozofia jego wykonywania — od religijnych uniesień, motywów godowych, tańców uzdrawiających do zdobycia pewności siebie, pozbycia się złego losu czy spalenia zbędnych kilogramów.

Taniec wykorzystywania jest też wprowadzenia siebie w stan medytacji. Na tej zasadzie działa taniec Derwiszów stosowany w Islamie czy też niespokojne ruchy wyznawców Voodoo. W tym drugim przypadku, rytmika bębnów i taniec pomagają wprowadzić człowieka w trans mistyczny.

Jedno jest jednak pewne i stałe w każdym przypadku — lubimy patrzeć jak inni ludzie tańczą.

Badania dowodzą, że te same ośrodki mózgowe, które są aktywne podczas samodzielnego tańca, silnie pracują też, gdy oglądamy samą czynność tych rytmicznych ruchów. Dzieje się tak, ponieważ pobudzają się tzw. neurony lustrzane służące do wyobrażania sobie nas w trakcie obserwowanej czynności. Pozwala to lepiej zrozumieć zachowania innych osób i po części wpływa na naszą zdolność empatii. Ciekawe jest też to, że kora przedruchowa, dolna część płata ciemieniowego oraz przyśrodkowa część płata skroniowego są bardziej aktywne podczas wyobrażania sobie siebie podczas ruchu niż podczas realizacji tego wyobrażenia. Gdy widzimy, że dana osoba czerpie przyjemność z tańca, a nasz mózg odbiera przekaz tak jakbyśmy my również tańczyli, zaczynamy mieć wrażenie, że nauczenie się nawet najbardziej skomplikowanych układów tańca jest banalnie proste. To by tłumaczyło popularność programu “taniec z gwiazdami”, którego finał oglądało 5,2 milionów widzów jak i tłumy walące drzwiami i oknami do szkółek tańca.

Nasze zamiłowanie do tańczenia bierze się też z tego, że zmęczenie mięsni wywołane wysiłkiem powoduje wyzwalanie endorfin. Związki te są zwane “hormonem szczęścia” i oprócz działania przeciwbólowego kształtują np. uczucie zakochania czy euforycznej radości. Taniec więc wpływa na nas odprężająco i relaksująco. Wykładowcy uniwersyteccy z Derby sprawdzają więc wpływ nauki salsy na stan psychiczny człowieka. Lee Hunter, nauczyciel tego stylu tańca, twierdzi, że regularne uczestnictwo w kursach zamienia początkowo nieśmiałych i zamkniętych w sobie uczestników na otwartych i pewnych siebie. Kurs salsy może więc pomagać w zwalczaniu depresji.

Co jednak wpływa na naszą ocenę obserwowanej tancerki czy tancerza? Badania tego dotyczące polegały na oglądaniu tańca różnych osób przez grupę obserwatorów, którzy mieli za zadanie ocenić jak bardzo podobał im się występ. Nie słyszeli oni muzyki, więc nie mogli ocenić rytmiczności ruchów. Porównanie wyników badań z budową fizyczną artystów prowadziło do konkluzji mówiącej, że najbardziej podobają się ruchy tych osób, które są najbardziej symetrycznie rozwinięte. Jest to wytłumaczalne pod względem ewolucyjnym — symetryczność jest oznaką zdrowia i braku przeszkód w rozwoju biologicznego ciała, czyli dobrych genów.

Człowiek tańczący w dużej grupie, np. podczas indiańskiego tańca zaklinającego deszcz czy podczas imprezy w dyskotece, ma poczucie przynależności społecznej, uczucie zaistnienia w grupie, dopasowania się do ogółu. To również u człowieka, istoty społecznej, jest ważny motor uczestnictwa w zbiorowych tańcach.

Dla mnie, głównym motywem aktywności na parkiecie, są ludzie, którzy mnie otaczają. Śšwiadomość, że moje podrygi raczej nie będą się innym podobać, musi być zatuszowana dużą ilością grupowych tanecznych wygłupów :P Mając jednak wybór, wolę pójść do pubu zamiast do zatłoczonej dyskoteki ;)

Your subscription could not be saved. Please try again.
Pomyślnie zapisano adres! Sprawdź swoją skrzynkę!

Ostatnie artykuły

Przeszczep mini-mózgu

Badania nad ludzkim mózgiem są dość problematyczne. Nie dość, że sam organ jest nieco skomplikowany, to trudno o ciągły i łatwy dostęp do ochotników czy pacjentów. Pewnym przełomem ostatnich lach okazały się hodowane w laboratorium ludzkie organoidy zwane mini-mózgami. Owe mini-mózgi, dzięki publikacji w najnowszym Nature, jeszcze raz wbijają się buciorami na salony neuronauki — tym razem w głowie laboratoryjnego szczura.

Hipno-Chajzer

Poczucie kontroli jest bardzo ważnym aspektem ludzkiej psychiki. Przy hipnozie jednak całkowicie oddajemy się we władanie hipnotyzera. Na czym ten stan polega?

Losowe artykuły

11 Comments

  1. psycho

    czyzby ta notke zainspirowala nasza wczorajsza rozmowa :> zapomniales wspomniec, ze taniec moze byc tez sposobem na zwrocenie uwagi osoby, ktora wpadnie nam w oko ;p a ogolnie rzecz biorac, taniec powinnien byc wlasnie czyms co pozwala sie odprezyc i odpoczac od tego wszytskiego co nas meczy, bywa i tak ze taniec jest sposobem zycia albo glownym celem zyciowym ;) tak jak w moim kochanym filmie :) ale pomimo tego, ze bardzo lubie tanczyc, musze niestety stwierdzic, ze malo jest osob ktore naprawde ladnie potrafia sie poruszac na parkiceie ;p a obserwujac ziomali na dyskotece, ma sie wrazenie, ze sa na cos chorzy i to sa jakies oznaki choroby :D:D:D:D ( skojarzeniez kolega z klasy :D )

    Reply
  2. Lanooz

    Oh..taniec [nienawidzę tańczyć ;)]. Szukamy tyle odpowiedzi i rozwiązań. Np. na czym polega problem usmiechu mony Lisy

    Jedni dowodzą, że Leonardo stworzył swój ukryty autoportret, a poprzez “enigmatyczny uśmiech” wyśmiewa ułomność ludzi. Inni twierdzą, że portretowana żona Franciszka Giocondo (bogatego kupca florenckiego) była w stanie błogosławionym. Z kolei dla Bernharda Berensona – znanego krytyka sztuki z USA – uśmiech Mony Lizy przedstawia ludzką dumę. Giorgio Vasari – włoski teoretyk sztuki – stwierdził z kolei: – Ten grymas nie jest naturalny dla człowieka. Za to w ten właśnie sposób śmieje się do nas sam Bóg.

    A może Mona Lisa wiedziała, że aby dobrze wypaść musi się uśmiechnąć?
    Nie szukamy prostych wytłumaczeń. tańczymy bo słyszymy muzykę która nas wprawia w świetny nastrój bo nam sie podoba. Potrzebujemy odreagować ten nastrój, ta siłę która nas rozpiera. A wiec tańczymy :>

    Reply
  3. Teloch

    Psycho – I pewnie koledze się zrobiło przykro i już nigdy nie zatańczy :P

    Squonk – Parówka najlepsza :D A w tańcu dziewczyny jest coś baaardzo wciągającego ;)

    Lanooz – Z tym, że grymasu Mony Lisy wyjaśnić się do końca nie da, a to dlaczego muzyka wprawia nas w świetny nastrój, dlaczego lubimy samą rytmikę ruchów, dlaczego jedni tańczą gorzej a na innych patrzą tłumy – możemy wytłumaczyć ;) Jest to pewien schemat zachowania ludzkiego który może być całkowicie zbadany. Mechanizmy które kierują człowiekiem są niesamowicie ciekawe :> i nie ma tutaj prostych wytłumaczeń w stylu “tańczymy bo lubimy” :>

    Reply
  4. Hegotf

    taniec na dyskotece to praktycznie czysto społeczne przedsięwzięcie.. szukamy kogoś płci przeciwnej, czy poporstu bawimy sie razem z resztą ludzi bez żadnych ukrytych zamiarów.. jest tu miejsce na poczucie więzi jak i na wyrażenie odrębności..
    Taniec pojawia sie też w Hinduizmie jako forma medytacji.. pozwala na kontakt z własnym intymnym wnętrzem.. jest czymś spontanicznym, radosnym i należy to trakować jak pożyteczną zabawę. Jako forma medytacji pozwala na ucieczke od konceptualnego postrzegania zjawisk.

    Hmm.. Może kiedyś nauka racjonalnie to wyjaśni.. ;)

    Reply
  5. Teloch

    W ogóle jakie Ty rzeczy na necie wyszukujesz Squonk? :P

    Reply
  6. Squonk

    Nieźle się rusza ta panna, co? :> Zahipnotyzowało mnie to wręcz gdy pierwszy raz to zobaczyłem :P

    A skąd to biorę? No przecież po adresie widać skąd :> ;)

    Reply
  7. Squonk

    Kiedy nowa nota???

    Reply
  8. Teloch

    W sumie taka długa przerwa jest spowodowana dwoma czynnikami.
    Pierwszy: brak czasu :> O dziwo na studiach jest dużo nauki :>
    Drugi: Brak tematu :> i co gorsza nie jest tak, że nie mam o czym pisać – jest wręcz przeciwnie. Mam tyle tematów, że nie wiem o czym napisać najpierw :> Czy o oczach, wizualizacji, starzeniu się, zdradzie, zazdrości… ale chyba te dwa ostatnie opcje pójdą na pierwszy ogień :>

    Reply
  9. Squonk

    No ja myśle :>

    Reply

Submit a Comment

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Pin It on Pinterest