Psychologia, neuropsychologia, mózg

Ładnie dzisiaj pachniesz Kochana

“American Journal of Human Biology” opublikował wyniki badań, z których wynika, że dziewczyny wychowujące się bez obecności ojca, dojrzewają wcześniej. Pierwsza miesiączka pojawia się u nich nawet do 3 miesięcy wcześniej niż u koleżanek wychowywanych przez oboje rodziców. Wniosek z tego taki, że ojciec dziecka musi produkować jakąś substancję chemiczną, która w naturalny sposób chroni rodzinę przed kazirodztwem. Trzeba też dodać, że im dłuższa przerwa w kontaktach z ojcem, tym dojrzewanie wcześniejsze.

Czy jest to kolejny dowód na istnienie feromonów? Mimo zapewnień sexshopów…

“Co powoduje, że pewne osoby, mimo przeciętnej budowy, ubioru, wyglądu, wzbudzają ogromne zainteresowanie u płci przeciwnej? Przyciągają jak magnesy? Każdy z nasz chciałby być atrakcyjny, wzbudzający zaufanie. Wszystko to możliwe jest dzięki feromonom…”

“Dzięki FEROMONOM osiągniesz sukces gdzie tylko zapragniesz, powszechnie wiadomo, że wiele zależy od tego jak postrzegają Cię inni. FEROMONY powodują wzrost Twojej atrakcyjności u płci przeciwnej.”

“Muszę przyznać, że jestem pozytywnie zaskoczony. Początkowo podchodziłem do tych feromonów z dużym dystansem ale po kilkukrotnym użyciu z pełną odpowiedzialnością stwierdzam, że to naprawdę działa! Zauważyłem, że dziewczyny zaczęły zwracać na mnie większą uwagę, stały się bardziej otwarte i bezpośrednie. Także efekty przeszły moje najśmielsze oczekiwania!”

…i nie tylko…

“Listy wierzycieli same w sobie potrafią zastraszyć odbiorcę. Spryskane feromonami zrobią na dłużniku jeszcze większe wrażenie. Pieniądze dostarczane są częściej i szybciej…”

…nie ma jednoznacznej odpowiedzi na to jak ludzkie feromony działają na innych. Naiwną wiarę we flakonik perfum miłości został zbadany przez program bardziej popularno niż naukowy “Brainiac” emitowany na Discovery. Eksperyment prezentowany na antenie polegał na tym, że pewna atrakcyjna kobieta miała wolny wieczór. Posługując się tylko zmysłem węchu miała wybrać sobie partnera. Teoretycznych partnerów było trzech — karzeł (spryskany wodą kolońską), człowiek nie grzeszący urodą [wręcz święty pod tym względem] (spryskany feromonami z sexshopu) i przystojny mięśniak, który przed obwąchaniem zrobił parę pompek (pot). Blondynka z zasłoniętymi oczami dokładnie zbadała nosem trzech panów, po czym wybrała kandydata z wodą kolońską określając jednocześnie spoconego jako “zapach… taki naturalny, ale nie nieprzyjemny” a pana od feromonów jako “śmierdzącego”. Jeśli więc już feromony istnieją to lepiej nie kupować ich w sexshopach :> Jeśli już, to działają one tylko na psychikę, podbudowując i ośmielając do miłosnych podbojów.

Śšwiat zwierząt natomiast pełen jest zaobserwowanych i udokumentowanych oddziaływań feromonowych. Trufle produkują feromony podobne do zapachu wabiącego knura — dlatego świnie łatwo znajdują te grzyby. Ćma nocna zapachem przywabia samce z dużej odległości. Istnieją też zapachy alarmowe, ostrzegawcze, znakujące… Wszystkie one są odbierane przez receptory umiejscowione w “narzędziu nosowo-lemieszowym”. Obszar ten, umieszczony jest tuż przy wiązkach nerwów, które połączone są z pierwotnymi obszarami mózgu sterującymi popędami seksualnymi.

Człowiek też posiada “narzędzie nosowo-lemieszowe”, lecz przez ewolucję zostało ono zdegradowane do szczątkowej postaci. Do 1998 roku nie wiadomo było w ogóle czy ten organ przekazuje jakieś informacje, bo nie wykryto wcześniej połączeń nerwowych łączących go z mózgiem. Jednak takie połączenia istnieją i przekazują informacje.

Profesor anatomii z Wolnego Uniwersytetu w Berlinie prof. dr Hans Joachim Merker przeprowadził doświadczenie, które miało udowodnić, że mózg człowieka reaguje na feromony. Testerom dano do powąchania następujące substancje: wodę, olejek eteryczny, perfumy i feromony naturalne, produkowane przez gruczoły potowe. Jednocześnie mierzono aktywność mózgu. Wyniki potwierdzały hipotezę, że mózg człowieka reaguje na “bezwonne” feromony.

Czy jednak feromony są naprawdę bezwonne? Jeśli ta substancja miałaby zapach to cała teza prof. Merkera ległaby w gruzach — mózg reagował na zapach, a nie na feromony same w sobie, więc badanie jego aktywności nie miałoby sensu.

Tajemnica oddziaływania zapachem na innych wciąż pozostaje nieodgadniona. Spece od reklamy pocą się przy próbie sprzedania “śmierdzących” perfum. Jednak siła feromonów może być potężna, więc nie zabraknie badań ich dotyczących. Jestem tylko ciekaw jak się mają feromony do przywiązania emocjonalnego do czyjegoś zapachu…

Your subscription could not be saved. Please try again.
Pomyślnie zapisano adres! Sprawdź swoją skrzynkę!

Ostatnie artykuły

Przeszczep mini-mózgu

Badania nad ludzkim mózgiem są dość problematyczne. Nie dość, że sam organ jest nieco skomplikowany, to trudno o ciągły i łatwy dostęp do ochotników czy pacjentów. Pewnym przełomem ostatnich lach okazały się hodowane w laboratorium ludzkie organoidy zwane mini-mózgami. Owe mini-mózgi, dzięki publikacji w najnowszym Nature, jeszcze raz wbijają się buciorami na salony neuronauki — tym razem w głowie laboratoryjnego szczura.

Hipno-Chajzer

Poczucie kontroli jest bardzo ważnym aspektem ludzkiej psychiki. Przy hipnozie jednak całkowicie oddajemy się we władanie hipnotyzera. Na czym ten stan polega?

Losowe artykuły

13 Comments

  1. psycho

    co do tych badan o przywiazaniu do zapachu, to specjalisci juz dawno udowodnili, ze majac stalego partnera nie mozna zmieniac zapachu perfum :) cos w tym jest, partner przywiazuje sie do tego ukochanego zapachu, a kiedy mu go zabraknie szuka go gdzie indziej, z tymi fereomonami kojarzy mi sie jeszcze scenka z filmu polskiego :) gdzie glowna bohaterka przygotowuje sobie perfumy z feromonami :D widac zapach w zwiazku jest tak samo wazny jak zapach w przygotowywanej potrawie :) a jak sie juz przywiaze do czyjegos zapacu, to probuje sie szukac w kazdym mozliwie dostepnym miejscu ;) a jezeli chodzi o szybsze dorastanie to chyba cos w tym jest, ja wiem to co prawda tylko na swoim przykladzie, ale brak ojca i ciagle pokonywanie przeszkod jakie stawia zycie tylko dlatego ze sie nie ma obojga rodzicow jest naprawde wyzwaniem, i jak sie glebiej nad tym zastanowic, to nie jestem pewna, czy taka szybsza doroslosc psychiczna jest dobra

    Reply
  2. Teloch

    W badaniach chodziło o dojrzałość seksualną bardziej ;)

    Ze swoich obserwacji wiem że jedne dziewczyny pachną mocniej a inne słabiej :> i nie chodzi tutaj o zapach perfum. Ten “wewnętrzny” zapach nie jest jednak jednoznacznie miły czy nieprzyjemny. Jest neutralny… Aczkolwiek może to wpływać na szybsze przywiązywanie się do takiej “intensywniejszej” dziewczyny.

    Reply
  3. Hegotf

    mrówki czy pszczoły porozumiewają się za pomocą za pomocą feromonów.. A niektore owady tylko dzięki nim potrafią przeżyć zimę, np. konik polny tworzy kamuflarz feromonowy i w ten sposób bezkarnie wyjada jaja mrówek w mrowisku..
    Feromony są informacją jedynie dla naszej podświadomości i ciężko oszacować w warunkach klinicznych ich skuteczność na człowieku. Niemniej oddziaływują na nase w jakims stopniu na codzień..

    A co do dojrzewanie kobiet bez ojca to generalnie uważam że więcej wartości i zachowań społecznych można wynieść mając obu kochających się rodziców, choć w praktyce okazuje się że człowiek – sprytna bestia- i brak autorytetu potrafi odbudować na różne sposoby.. ;)

    Reply
  4. psycho

    a co to niby jest ta dojrzalosc seksulana ? :> kiedy tak naprawde mozna ja stwierdzic ??? ;p

    a to jest oczywiste Hegotf, ze o wiele wiecej wartosci wyniesie ten czlowiek, ktory ma kochajaca sie i pelna rodzine, niz ten, ktory wychowuje sie bez jednego z rodzicow, taki czlowiek ma w sobie wiecej poczucia leku i tych innych negatywnych rzeczy, ale tez napewno wiecej woli do wlki, bo jest przyzwyczajony od malego, ze musi walczyc ;)

    Reply
  5. Squonk

    Wszystko opiera się na wrodzonej dysfunkcji naszych organów zmysłu – w ropatrywanym przypadku – węchu. Np. jak wyglądały by ludzkie zaloty i gry miłosne, gdyby człowiek potrafiłby widzieć w podczerwieni? Czy wówczas “tete-tete” polegałoby na masowaniu miejsc świecących na czerwono, całowaniu tych niebieskich itp :>
    Tych problemów nie da się w sposób łatwy opisać, bo wkraczamy na teren tzw. filozofi nauki, w której musielibyśmy rozważać czemu podstawy biologi, fizyki czy chemi są takie a nie inne.

    No i jeszcze postrzeganie “pozazmysłowe”, instynkt i takie tam? Czy to upośledzona możliwość postrzegania innych wymiarów czy też odbiór różnych form energii?

    Who knows??? :D

    Dziewczyny wychowywane bez “nadzoru” ojca może i dojrzewają wcześniej, ale to o niczym nie świadczy. Poznałem niedawno dziewczynę a właściwie dziewczynkę mającą 12 lat a wyglądającą na 18 – jak w mordę strzelił O__o
    W to zalicza się też jej wzrost – więc naukowe uogólnianie nie ma tu raczej sensu :P

    Brak ojca ma raczej wpływ na ukształtowanie psychiki takiej osoby i jej podejście do relacji interpersonalnych. Uważam, że to osoby (kobiety) wychowujące się bez ojca, nie mają podejścia do płci przeciwnej, balansując między nadmiernym matkowaniem a skrajną niechęcią.

    Ale znowuż osoby mające 100% rodzinę narażone są na ful serwis związany, ze wszystkimi patologiami życia rodzinnego.

    No chyba, że jest to rodzinna w stylu tiwi :D Hepi fejs i takie tam :P

    Reply
  6. Teloch

    Psycho – jak można stwierdzić dojrzałość seksualną? :> rozpoczęciem produkcji owulacyjnej przez jajniki? :> pierwsza miesiączka jest oznaką dojrzałości seksualnej dziewczyny – może już zajść w ciąże.

    Squonk – Dysfunkcji? :> Nie doceniasz ludzkiego ciała :>

    No raczej rozpatrywanie widzenia w podczerwieni jest filozofią naukową ale feromony jak najbardziej takie nie są :P

    Co ma instynkt do innych wymiarów czy energii? :P:P

    A przytoczony przez Ciebie przykład dziewczynki to raczej chybione kontrargument :> Przecież chodzi tutaj o dojrzewanie organów płciowych a nie o wzrost który jest uwarunkowany genetycznie…

    Co do wychowania bez ojca to za bardzo uogólniasz :> brak ojcowskiego autorytetu można zastąpić.

    Reply
  7. Squonk

    Zacznę od d… strony czyli od tyłu :p

    Zastąpienie autorytetu? Ale kim? Mamą? Przecież ona od tego nie może być. Starszym bratem czy siostrą – już lepiej. Zresztą nie chodzi tu o autorytet i o kwestię jego zastąpienia. Chodzi mi tu raczej o uwarunkowanie w danej osobie całego zestawu zależności jakie niesie wychowywanie się w towarzystwie ojca. Dobrych i niestety złych zależności. Bo według mnie życie w rodzinie jest jakąś tam “formą” patologii, która skrzywia życie człowieka ;) Ale to skrzywienie, choć czasem potrafi być okrutne to jednak jest potrzebne – bo tak. Bo daje świadomośc i buduje tożsamość młodej osoby, która nabiera rzeczowego podejścia do życia, które jest okrutne i w którym nie ma miejsca na marzenia.

    No tak uwarzam. Ot co! :>

    Teraz skakam na przód :P
    Otóż ludzkie ciało potrafi odebrać to i owo. Jak choć “przeczucia” czy “kobieca intuicja”. Ale te rzeczy są takim przebłyskiem świadomości a nie jej celowym wykorzystaniem. No bo każdy człowiek nie ma takich możliwości jak rycerze Jedi ;D

    Feromony??? Hmm, ludzki organizm potrafi produkować pewne formy narkotyków – pomyśl jak by to było, gdyby można było świadomie sterować tymi procesami.

    A w sprawie mięsiączkowania u kobiet, to bym się zgodził – można to uznać za formę dojrzałości, tylko co ze sferą psyche i jej dojrzałości do życiowych wyzwań :>

    Reasumując – można uznać, ze człowiek to taka wersja shareware/demo/lite w której wyłączono wiele opcji, a które tylko nieliczni mogą długim treningiem je sobie włączyć ;)

    Reply
  8. Teloch

    Nie o dojrzałości psychicznej była notka :>

    Tak, wychowywanie się bez ojca na pewno zmienia psychikę młodych dziewczyn ale nie możesz dopasowywać tego do jednego modelu behawioralnego :> Uogólnienia są ZŁE! :P

    Moim zdaniem to dobrze że nie potrafimy świadomie produkować takiej dopaminy czy serotoniny bo skończyło by się na tym że leżał byś w łóżku i nic nie robił cały czas się narkotyzując :> Udowodnione eksperymentalnie na szczurach :P

    A człowiek nie ma tych opcji wyłączonych tylko są one celowo nieświadome :> Aczkolwiek to zależy o jakich opcjach mówisz :P

    Reply
  9. Squonk

    Nie uogólniam – piszę o swoich doświadczeniach i obserwacjach :>
    No bo przecież piszę to ja a nie kto inny, a ja skąd mam wiedzieć co o tym myślą inni :P

    No a ztymi związkami produkowanymi przez człowieka. To jedni pewnie by i ćpali ale inni stosowali by to do samorozwoju. W rezultacie wykształciła by się rasa super ludzi i rasa ćpaczy. Co doprowadziło by do biologicznego zniknięcia tych drugich a rasa ludzka stała by się rasą zajebiście inteligentnych i mądrych istot. Śšwiat nie byłby taki jaki już jest :P

    Reply
  10. Teloch

    Już jesteś uzależniony od dopaminy. Gdybyś mógł ją produkować świadomie to byś to robił aż do “usranej śmierci” :P Po co ćwiczyć mięśnie, uczyć się, jeść, kochać się, grać w gry, pić piwo itp skoro wszystkie hormony “nagrody” możesz sobie dozować dowolnie? :>

    Aczkolwiek nie mówię że Twoja teoria nie może być prawdziwa ;) Nikt przecież jeszcze nie nauczył się świadomie kontrolować gruczołów dokrewnych :> Eksperymentalne szczury które miały możliwość pobudzenia mózgowych sektorów “spełnienia” zdychały jednak bo im się odechciewało jeść czy też w ogóle się ruszać ;)

    Reply
  11. Squonk

    Znaczy zatraciły się w rozkoszach :>
    Z drugiej strony jednak byłbym za tym aby ludzie jako cały gatunek wyewoluował w taką formę jaką znamy z “Wojny Śšwiatów” H.G.Wellsa – czyli w stronę istot o dużej inteligencji, pozbawionych problemów z przetwarzaniem i trawieniem pokarmu. A zarazem ze zminimalizowanymi uczuciami, które przeszkadzają w intelektualnym rozwoju.

    Taka smutna konstatacja – przez te ludzkie uczucia, któe teoretycznie powinny nam ubarwiać życie, zginęło więcej ludzi na świecie niż ktokolwiek sobei potrafi to wyoabrazić. W drodze rozwoju psychobiologicznego zlikwidowano by miłość, przyjaźń ale też chciwość, nienawiść, zazdrość – no całe uczucia.

    Kim wtedy stałby się człowiek? Istotą doskonałą? Bogiem?

    Temat na inną dyskusję :P

    Reply
  12. Teloch

    Wracając do temtu, Onet, chamsko mnie naśladując też magluje temat feromonów :P

    Ciekawsze cytaty:
    “Badacze z Uniwersytetu Berkeley testowali działanie na zmysły i organizm zawartego w wydzielanym pod pachami męskim pocie androstadienonu – pochodnej testosteronu. Ich ustalenia: kobiety wąchające tę substancję łatwiej ulegają podnieceniu seksualnemu, ich hormonalna centrala w podwzgórzu (hypothalamus) wykazuje wyraźnie podwyższoną aktywność, a ich ślina wzbogaca się o hormon stresu kortyzol.”

    “Bettina Pause, psycholog z Düsseldorfu, pobierała próbki potu od osób, poddanych bodźcom lękowym. Pot ten wąchali następnie inni badani i chociaż nie wiedzieli o lęku ludzi uczestniczących w testach, odruchy strachu ulegały u nich wyraźnemu wzmocnieniu.”

    “Badacze odkryli coś jeszcze: podwzgórze także wysyła sygnały z powrotem do kory węchowej. “Najwyraźniej stan hormonalny może również wpływać na zdolność percepcji zapachów” – wnioskuje Böhm.”

    źródło: KLIK

    Zapraszam do czytania jeśli chce ktoś dowiedzieć się na temat zapachów trochę więcej ;)

    Reply
  13. Squonk

    No tak – artykuł mądry :] Tylko, że człowiek w tych doświadczeniach nadal ma przeczucia, czegoś się domyśla. A nadal nic świadomie :P

    Reply

Submit a Comment

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Pin It on Pinterest